Okunoshima – wyspa, na której produkowano broń chemiczną dziś jest we władaniu królików. A kto jak kto, ale króliki coś wiedzą o „make love”. Na wyspie są więc ich setki. 

Czasy niewesołe i pewna jestem, że nie tylko mnie dręczą złość (by nie użyć dosadniejszego słowa) i niespokojne myśli. Dlatego dla równowagi opowieść o tym jak z czegoś beznadziejnego może wyniknąć coś super. W rolach głównych puchate zwierzątka, gazy bojowe oraz niemalże rajska sceneria Okunoshimy – kiedyś wymazanej z map, dziś znanej jako Wyspa Królików.

Okunoshima Morze Wewnętrzne Japonia
Wyspa Królików w Japonii

Z tego tekstu dowiecie się gdzie leży Wyspa Królików (prócz tego, że w Japonii)? Skąd wzięły się na niej króliki? Dlaczego nie ma ludzi? Oraz czy Okunoshima warta jest odwiedzin? Zresztą na ostatnie pytanie mogę odpowiedzieć od razu.

Odpowiedź brzmi: no pewnie, że tak!

Królik w Japonii

Wyobraźcie sobie taką sytuację

Nieduża wyspa, jedna z tysiąca zielonych plam rozrzuconych po Morzu Wewnętrznym. Niecały kilometr kwadratowy powierzchni i cztery w obwodzie. Nic prócz przystani, hotelu, małego muzeum i ruin z mroczną przeszłością. Nie ma domów, nie ma barów, nie ma spożywczego ani budek z pamiątkami. Jest za to jedna droga i autobus podwożący z portu pod hotel. Wlecze się on niemiłosiernie i zatrzymuje w nieoczekiwanych momentach. Nie bo ktoś chce wysiąść, ale bo króliki urządziły sobie sjestę. Na środku jezdni.

Wyspa Królików w Japonii

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Wyspa Kotów Aoshima. Nazywają ją kocim rajem, ale ja chciałam z niej uciec.

Było ich ośmiu

Nierozwiązane zagadki XX wieku: Co naprawdę wydarzyło się w Roswell? Gdzie podziała się bursztynowa komnata? Skąd wzięły się króliki na Okunoshimie?

Teorie są trzy. Według pierwszej po wyspie kicają potomkowie bohaterów wojennych. Praprawnuki królików laboratoryjnych, na których testowano broń chemiczną, a po wszystkim wypuszczono z klatek. Brzmi logicznie, ale nie ma na to żadnych dowodów.

Wyspa Królików w Japonii

Druga teoria głosi, że królików używano do wykrywania wycieków gazu, a populacja trochę wymknęła się spod kontroli.

Trzecia – najmniej romantyczna i niestety ponoć najbardziej prawdopodobna – dowodzi, że króliki z Okunoshimy to podrzutki. Zwierzaki mieli zostawić na wyspie studenci czy uczniowie w 1971 roku, a resztę zrobił naturalny pęd królików do „make love” (wiecie, że jedna para króli może rocznie spłodzić czterdziestu potomków?) i siedlisko pozbawione naturalnych wrogów. I tak z ośmiu króliczków stado rozrosło się do tysiąca. Czy coś koło tego.

Jakby bezludna

Japońska Wiki podaje, że Wyspa Królików ma dwudziestu dwóch rezydentów. Wszyscy zatrudnieni w hotelu, więc mieszkańcy z nich tacy na pół gwizdka. Dziś są, a jutro rzucą papierem i będą musieli spadać na ląd. Bo na Okunoshimie na stałe mieszkają tylko króliki.

Nie zawsze tak było. Kiedyś była osadą rybacką, po prostu. Ale w latach dwudziestych wyspę zagarnęła Cesarska Armia Japonii i wkrótce potem Okunoshima zniknęła z map. Do 1945 roku oficjalnie nie istniała. W tym czasie w porastającym Wyspę (jeszcze nie) Królików lesie wyrosło tajne przez poufne laboratorium i fabryka broni chemicznej. Działała zakulisowo, bo użycia w boju tworzonych tu trucizn już wtedy zabraniał Protokół Genewski, którego Japonia była sygnatariuszem. Gazy z rajskiej Okunoshimy poszły w ruch podczas inwazji wojsk japońskich w Chinach. Szacuje się, że ich użycie pochłonęło 80 tysięcy ofiar.

Ruiny fabryki broni chemicznej Okunoshima Japonia Ruiny fabryki broni chemicznej Okunoshima Japonia

Ale to tylko jedna strona medalu. Drugą są niepoliczalne ofiary zaangażowanych bezpośrednio w produkcję. W najgorętszym momencie na wyspie przez całą dobę pracowało ponad sześć tysięcy robotników, głównie młodych, a jedyną barierą chroniącą ich od broni biologicznej były nieszczelne skafandry i niewiele warte maski. Można zobaczyć je, a także resztki wyposażenia fabryki, w Muzeum Trującego Gazu. To BTW jedyne znane mi miejsce, w którym Japończycy przyznają się wprost do bycia agresorami w czasie II wojny światowej.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Hiroszima – przewodnik niekompletny po mieście, które zmartwychwstało.

O ponurej przeszłości Okunoshimy przypominają też ruiny fabryki porozrzucane po wyspie. Elektrownia, magazyny, forty nieźle wtopiły już się w krajobraz.

Ruiny fabryki broni chemicznej Okunoshima Japonia Ruiny fabryki broni chemicznej Okunoshima Japonia

Bo abstrahując od królików i bojowych gazów Okunoshima jest po prostu piękną i spokojną wyspą. Ma plaże i ścieżki spacerowe w głąb lądu a z jej czubka (108 metrów nad poziom wody) rozciągają się widoki na Morze Wewnętrzne z milionem mniejszych i większych wysp. To, co napiszę z obiektywizmem nie ma nic wspólnego, ale uważam, że Morze Wewnętrzne jest najpiękniejsze. O!

Okunoshima Morze Wewnętrzne Japonia plaża
Okunoshima Morze Wewnętrzne Japonia plaża

Nie przesadź z kapustą

Bo nadmiar kapusty króliki wzdyma. Nie wiedzieliście? Nie wolno też porywać królików z wyspy (bo mają pasożyty) ani podrzucać ich na wyspę (bo tubylcy zastraszą i pobiją przybysza). Poza tym nie miętolić i kategorycznie nie karmić na drodze. Za to można, a nawet trzeba uzupełniać wodę w miseczkach. Na Okunoshimie nie ma źródła słodkiej wody, każdą kroplę trzeba więc przywieźć z lądu.

Jeśli nie kapustą to czym karmić króliki? Na pewno nie ludzkim jedzeniem. W Tadanoumi, z którego wypływa prom na wyspę można kupić pokarm w granulkach. Króliki wsuwają go aż im się – nomen omen – uszy trzęsą. Jak tylko wywąchają szansę na żarcie z obojętnych leniwców zmieniają się w zaangażowane dziady proszalne.

Okunoshima Morze Wewnętrzne Japonia plaża

A to zdjęcie wrzucam in memoriam i trochę też dlatego, że nic tak nie poprawia humoru jak cudzy przypał. Bardzo więc proszę, służę. Lubiłam te spodnie, kupiłam je w lumpie za niewiele. Były jak znalazł na upiorny japoński upał. Na Wyspie Królików wybrzmiał ich ostatni akord. Brzmiał on tak: trrrraaaach. Tak wkręciłam się w karmienie królików w słowiańskim przykucu, że portki pękły mi w kroku. Na całej długości, zupełnie niedyskretnie odsłaniając pół tyłka. Trochę głupio tak paradować, zwłaszcza, że w tym czasie Wyspę Królików zwiedzała też młodzież szkolna. A ciuchy na podmiankę były hen daleko na lądzie.

Uratowało mnie, że nigdzie nie ruszam się bez chusty. Teraz obwiązałam się nią w newralgicznym miejscu. Blamażu nie było. Kurtyna.

Wyspa Królików w Japonii

Jak dojechać na Wyspę Królików i inne praktyczne sprawy

To proste: pociągiem i promem. Najpierw pociągiem do miasteczka Mihara leżącego na trasie z Osaki do Hiroszimy. To jest dobra wiadomość, gorsza, że w Miharze zatrzymują się tylko niektóre shinkanseny.

W Miharze trzeba się przesiąść na lokalny pociąg linii JR Kure i po dwóch kwadransach jazdy wzdłuż wybrzeża Morza Wewnętrznego wysiąść w Tadanoumi. Ze stacji kolejowej do przystani idzie się 5 minut. Bilet w obie strony na Wyspę Królików kosztuje około 700 jenów, w kasie można też kupić karmę i drobne pamiątki. Promy odpływają średnio raz na godzinę a rejs trwa kwadrans. Warto od razu sprawdzić rozkład powrotny oraz upewnić się z którego pirsu prom będzie odpływał.

No i przypominam, że Tadanoumi to ostatnie miejsce by kupić przekąski dla siebie i królików. Na Okunoshimie jest tylko automat z napojami.

Tadanoumi. W drodze na Wyspę Królików

Ten tekst sponsoruje moja wielka tęsknota-zgryzota za Japonią

Czasem sama się zastanawiam dlaczego tak bardzo mnie tam ciągnie i choć tyle wspaniałego jest gdzie indziej na świecie, ja wciąż i bez ustanku snuję fantazje o powrocie do Japonii. Na który widoki póki co są marne. Pisanie o Wyspie Królików było więc dla mnie poniekąd terapeutyczne i mam nadzieję, że i Wam Drodzy Czytelnicy tekst przyniósł trochę radości w wigilię kolejnego lockdownu, na samą myśl o którym w środku gotuje się ze złości.

Wyspa Królików Okunoshima
Okunoshima

WIĘCEJ TEKSTÓW O JAPONII:

Wszystkie artykuły TUTAJ


Spodobał Ci się tekst? Postaw mi wirtualną kawę lub udostępnij artykuł znajomym. Da mi to poczucie, że to, co robię ma sens.
Po więcej pomysłów zajrzyj do spisu treści bloga.
No i zostań ze mną na dłużej, aby nie przegapić kolejnych tekstów.
Polub na Instagramie i Facebooku!
Lub zapisz się do newslettera z powiadomieniami o nowych artykułach.

 

Loading
Sprawdź skrzynkę i kliknij w potwierdzający link.

DZIĘKUJĘ!