Ziemia kłodzka to wciąż mało znany wycinek województwa dolnośląskiego (gwiazdka nie dotyczy Kotliny Kłodzkiej, która jest jej częścią). Tymczasem nie brakuje tu ani tajemniczych zamków, ani uroczych i zabytkowych miasteczek. W każde z opisanych miejsc dojechałam pociągiem.

Ziemię kłodzką zwiedzałam pociągiem

Krążąc tam i nazad lokalnymi pociągami Kolei Dolnośląskich i Polregio. Jazda nimi nie sprawiła mi żadnych przykrości – pociągi są czyste i klimatyzowane, dość punktualne, a po niedawnych remontach torowiska nie wloką się jak potępieńcy. Widokowo też jest przyjemnie, zwłaszcza panorama Bystrzycy Kłodzkiej zapada w pamięć. Jak gotowa pocztówka. Nie pomnę też ile po drodze widziałam dzikich zwierząt, a najwięcej saren (zawsze z mieszanką zdziwienia i niezrozumienia wymalowaną na pysku).

Koleje Dolnośląskie puszczają na linię Kłodzko – Międzylesie składy niskopodłogowe, a Polregio zmodernizowane kible (dla niezorientowanych to są kible przed metamorfozą), których radzę unikać na dłuższych dystansach. Odmłodzone EN57 może i mało przypominają siebie sprzed liftingu, ale to nadal pociągi rzucające pasażerem jak worem węgla.

Stacja kolejowa Gorzanów

Połączeń na trasie Kłodzko – Międzylesie jest na tyle dużo, że ogarnięcie weekendowego zwiedzania nie będzie karkołomnym wyczynem, ale też nie aż tak wiele, by zdać się na los i nie zaglądać do rozkładu jazdy. Kolejność zwiedzania trzeba więc sobie zawczasu rozplanować i pilnować godzin odjazdów, ale to maleńka niedogodność.

Przy okazji warto też skalkulować koszty, bo jest równie prawdopodobne, że zakup biletu weekendowego okaże się marnym interesem co cebula dealem. Make long story short: obaj przewoźnicy oferują bilety weekendowe, które nie są honorowane w pociągach konkurenta. Wkurza, ale specjalnie nie dziwi, ostatecznie w Polsce nic nie może być zbyt proste i za wygodne. Mnie z kalkulacji wynikły pojedyncze bilety, które kupowałam aplikacją mobilną, a jeśli brakło w komórce sieci, to u konduktora.

Stacja kolejowa Długopole-Zdrój

Długopole-Zdrój. Bo ziemia kłodzka to kraina uzdrowisk

Długopole-Zdrój to najmniejsze (i najmniej znane) uzdrowisko ziemi kłodzkiej. Wybrałam je na weekendową bazę z premedytacją. Liczyłam na ciszę i święty spokój. Bez zawodu. Kolejny powód to słodki apartamencik na poddaszu poniemieckiej poczty wynajęty w więcej niż okazyjnej cenie. A o trzecim (literackim powodzie) opowiem w osobnym artykule.

Ziemia Kłodzka atrakcje najmniejsze uzdrowisko Długopole-Zdrój. Dom zdrojowy
Zabytkowa architektura ziemi kłodzkiej

Poczta nie wyjątek, całe Długopole-Zdrój jest poniemieckie, a jego urok polega na tym, że z biegiem lat przedwojennego czaru nie zepsuto. Uzdrowisko oparło się kurortowej estetyce i kolorowym jarmarkom spod znaku mydła i powidła, a powojenna zabudowa (której nie ma wiele) nie kłuje w oczy. Miło się więc po Długopolu-Zdrój spaceruje, aczkolwiek przejście z jednego krańca wsi na drugi to rozrywka na góra pół godziny. Góra!

Ziemia Kłodzka atrakcje najmniejsze uzdrowisko Długopole-Zdrój. ujęcie wody zdrojowej

Tymczasem przechadzki są wskazane dla wzmocnienia ozdrowieńczych mocy tutejszych wód, dostępnych dla wszystkich i bezpłatnie z ujęcia przed domem zdrojowym. Dla najlepszych efektów długopolską szczawę popijamy małymi łyczkami, przez rurkę, spacerując.

Ziemia Kłodzka atrakcje najmniejsze uzdrowisko Długopole-Zdrój. Dom zdrojowy wnętrze

Po co? By pobudzić krążenie i przemianę materii oraz… perystaltykę, więc nie przesadźcie z ilością. Powstrzymać się od spożycia jednak łatwo nie jest, bo woda jest przyjemnie chłodna, orzeźwiająca i lekko gazowana, a w porównaniu z (nie)smakiem wód w Busku albo słynnym Zubrem z Krynicy, smakuje jak prosecco wśród wód zdrojowych.

Ziemia Kłodzka atrakcje najmniejsze uzdrowisko Długopole-Zdrój. sanatorium Dąbrówka

Przy okazji, z Długopola blisko jest do cudnego Międzygórza, a jakby kto się uparł, to może tam dojść na piechotę. Wystarczy w centrum Zdroju złapać główny szlak sudecki (czerwone znaki) i uderzyć nim na wschód. Tylko uwaga: w jedną stronę to 15 kilometrów!

Gorzanów. Bo ziemia kłodzka to pałace i zamki (część 1)

Liczyłam na cud, ale cud się nie zdarzył. W Gorzanowie spędziłam dobre dwie godziny z czego może przez dziesięć minut nie lało (nie lało nie znaczy, że nie padało; co to to nie). Co w zasadzie przekreśliło możliwość zwiedzenie tej ciekawej wioski.

Gorzanów figura świętego Jana Nepomucena
Nieznane atrakcje ziemia kłodzka. Zamek w Gorzanowie. Pałac w Gorzanowie

Szczęśliwie w pałacu nie kapało na głowę, choć gdy rezydencja Herbersteinów trafiła w ręce obecnego właściciela sytuacja z dachem nie prezentowała się wcale różowo. Szesnastowieczny pałac, który przez stulecia omijały klęski i pożogi, a w czterdziestym piątym wyzwoleńczy pochód Armii Czerwonej, o mały włos przegrałby z transformacją i wielbicielami cudzej własności.

Dziesięć lat temu pałac w Gorzanowie był rozszabrowaną i wybebeszoną ruderą. Dziś jedną nogą powstał z grobu. Jest trochę zrujnowany, a trochę odrestaurowany, a połączenie jednego z drugim jest mocno dekadenckie.

(i klimacik rezydencji zubożałej hrabiny).

Nieznane atrakcje ziemia kłodzka. Zamek w Gorzanowie. Pałac w Gorzanowie

Z przeszłości zachowały się m.in. dekoracja fasad i misterne sztukaterie (300 metrów!), a udało się uratować renesansowe stropy z polichromiami. I te stropy w ogołoconych z wystroju komnatach grają z mocą dzwonu Zygmunta, którego przywołuje nie bez powodu. Pałac w Gorzanowie jest bowiem niewiele mniejszy od zamku na Wawelu. Ciekawostka – jedną z ponad stu komnat zajmuje teatr dworski (barokowy! Jak opera w Bayreuth).

Nieznane atrakcje ziemia kłodzka. Zamek w Gorzanowie. Pałac w Gorzanowie wnętrze. Sztukaterie barokowe
Nieznane atrakcje ziemia kłodzka. Zamek w Gorzanowie. Pałac w Gorzanowie wnętrze. Renesansowe stropy polichromie

Pałac w Gorzanowie zwiedza się z kustoszem i właścicielem w jednej osobie, który cierpliwie odpowiadał na moje dociekania. Zachęcona tym zapytałam więc co skłoniło go do wejścia w posiadanie zrujnowanego i nierentownego zabytku. Próżność i szaleństwo – odpowiedział.

Zwiedziłam, pokręciłam się po dziedzińcu, ale potem wypadało ruszać dalej, tylko nie bardzo było jak, bo lało jakby bardziej. Tymczasem pałac w Gorzanowie turystom nie oferuje przechowalni. Dla równie zmokniętych mam podpowiedź. Ratunku szukajcie w markecie spożywczym Panda (którego schludne wnętrze przywodzi na myśl muzeum handlu detalicznego) i poczekalni dworcowej, którą – o dzięki ci niebiosa! – posiada Gorzanów.

Nieznane atrakcje ziemia kłodzka. Zamek w Gorzanowie. Pałac w Gorzanowie polichromie we wnętrzu

Bystrzyca Kłodzka. Bo ziemia kłodzka to miasteczka

Rzecz wiadoma: cebula ma warstwy, a Bystrzyca Kłodzka poziomy i… warstwy piętrzącej się jedna na drugiej zabudowy. Miasteczko ulokowano na skale stromo opadającej ku ujściu Bystrzycy do Nysy Kłodzkiej. Jakby tego było mało: Bystrzyca to dziecko średniowiecznej urbanistyki z niezmienionym od tamtej pory układem placów i ulic, murami miejskimi i trzema bramami-basztami, na które w niepandemicznych czasach można się wdrapać by podziwiać widoki na góry i doliny ziemi kłodzkiej. Masyw Śnieżnika na przykład.

Ziemia Kłodzka mało znane miejsca. Bystrzyca Kłodzka
Ziemia Kłodzka mało znane miejsca. Brama Wodna w Bystrzycy Kłodzkiej

No ale czasy są jakie są, baszty w Bystrzycy Kłodzkiej zamknięte na głucho, biuro zarządcy zawalone gratami, a informacja turystyczna w teorii otwarta, w praktyce nie do sforsowania. Nie wiem, może trzeba się uprzednio zaanonsować? Słać polecające listy? Na szczęście miejsce, na którego zwiedzeniu szczególnie mi zależało drzwi miało otwarte.

Mało znane atrakcje ziemia kłodzka. Muzeum Filumenistyczne w Bystrzycy Kłodzkiej

W dziewiętnastowiecznym ewangelickim kościele znajdziecie jedyne w Polsce Muzeum Filumenistyczne. Zdumiewająco ciekawe jak na tematykę, która niewiele mnie zajmuje. Tymczasem w muzeum zupełnie serio można spędzić godziny oglądając fantazyjne zapalniczki i etykiety zapałczane z całego świata. Ale najciekawsze wydały mi się te peerelowskie z misją. Przekonujące, że „podróżując LOTEM przyspieszasz wykonanie planu”, że „surowce wtórne to milionowe wartości gospodarcze” (tak!!!), a „wady kominów częstą przyczyną pożarów”, a poza tym oddaj pan skóry zwierząt łownych do skupu. Przy okazji, czy wiesz że ciekawe muzea mają na blogu osobny dział?

ziemia kłodzka mało znane miejsca. stare miasto w Bystrzycy Kłodzkiej
Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Bystrzyca Kłodzka

Poza tym Bystrzyca Kłodzka to miasto mrocznych zaułków, schodów, zmęczonych fasad, ratusza z efektowną wieżą oraz najstarszego pręgierza na ziemiach polskich. Wyryta na słupie łacińska sentencja grzmi, że „Bóg karze niegodziwych”.

Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Bystrzyca Kłodzka mały rynek, pręgierzstare miasto w Bystrzycy Kłodzkiej

Międzylesie. Bo ziemia kłodzka to pałace i zamki (część 2)

To fakt. Międzylesie urokiem z Bystrzycą, Długopolem, a nawet Gorzanowem równać się nie może, ale znam co najmniej 3 powody, dla których warto się tu mimo wszystko wybrać.

Międzylesie rynek Kolumna Maryjna

Pierwszy powód, to obiad

Oto bowiem w Międzylesiu (bez urazy, ale dziurze na końcu świata, a Polski już na pewno) jest restauracja, która ma odwagę karmić inaczej niż średniacką kuchnią z gatunku „kotlety-ruskie-pizza-burgery” (choć i to tam zjecie). Z menu wyłowiłam grzankę z serem z Różanki (6 kilometrów z Międzylesia), na wspomnienie której do dziś robi mi się ciepło na duszy. Na drugie wjechał czarny makaron z szyjkami rakowymi według przepisu z 1895 r. i to też było WOW!

Zamek w Międzylesiu, grzanka z serem z Różanki

Po obiedzie zwiedziłam zamek i to jest powód drugi

Bo nie wspomniałam najważniejszego: restauracja jest zamkowa. Mieści się w barokowej stajni. Reszta ponad 700-letniego zamku hrabiów von Althann w Międzylesiu to miks styli i dobudówek z różną metryką. Podobnie jak w Gorzanowie częściowo wyremontowanego, a trochę w stanie surowej ruiny. Czyli tak jak lubię najbardziej.

Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Zamek w MiędzylesiuZiemia kłodzka mało znane atrakcje. Zamek w Międzylesiu dziedziniec sgraffito

Przed pandemią zamek w Międzylesiu zwiedzało się z przewodnikiem, ale nowe realia wymusiły wdrożenie zwiedzania indywidualnego. Dostałam do ręki ulotkę i samotnie ruszyłam na oględziny krużganka, paradnej klatki schodowej, sali reprezentacyjnej i ogołoconych z tynków sal piecowych. Szybko okazało się, że sama jednak nie byłam. Pilnował mnie dziki lokator – kot, który na koniec zniknął w dziurze w ścianie i tyle go było.

Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Zamek w Międzylesiu zabudowany krużganek
Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Zamek w Międzylesiu sala reprezentacyjna, paradna klatka schodowa

Dlaczego zamek w Międzylesiu wygląda tak a nie inaczej? Rodzina von Althann czmychnęła dopiero przed Armią Czerwoną. Po wojnie zamek zmieniono w ośrodek wczasowy. W 1972 roku Międzylesie płonęło, spłonęło też renesansowe skrzydło zamku. Sporo się od tamtej pory zmieniło, ale nie zazdroszczę właścicielom wydatków, które ich wciąż czekają.

Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Zamek w Międzylesiu

Trzeci powód by odwiedzić Międzylesie to drobiazgi

Ambona w kształcie łodzi w przyzamkowym kościele. Drewniane domki tkaczy z końca siedemnastego wieku. Z siedmiu zostały tylko dwa i nie mam pojęcia co kryją w środku. Neogotycki kościół ewangelicki po rebrandingu zmieniony w rzymskokatolicką świątynię św. Jana Pawła II.

Niespotykana figura św. Jana Nepomucena, nawiasem mówiąc jeden z dwóch Nepomuków, które znalazłam w Międzylesiu. Jej unikatowość polega na tym, że święty przedstawiony jest jako pielgrzym. To jedyny taki Nepomuk – pątnik na ziemi kłodzkiej.

Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Międzylesie. Domki tkaczy i niespotykany nepomuk

Wreszcie dworzec kolejowy jakiś taki wielki i przeskalowany w stosunku do reszty miasteczka. Z poczekalnią rozmiarów hali odlotów średniego lotniska i tablicą odjazdów zaklętą na amen. Ziemia kłodzka klinem wbija się w Republikę Czeską, a Międzylesie to ostatnia po polskiej stronie stacja przed granicą (do Lichkova można zresztą dojechać pociągami Kolei Dolnośląskich). Ale Czechy na wyciągnięcie ręki (a nawet spaceru – do granicy prowadzą dwa znakowane szlaki) to już powód numer cztery by wybrać się do Międzylesia.

PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ jak przekraczałam granicę z Białorusią pociągiem TLK Hańcza.

Ziemia kłodzka mało znane atrakcje. Międzylesie dworzec kolejowy

Kłodzko. Bo czy o ziemi kłodzkiej można pisać bez wspomnienia Kłodzka?

Uporczywe opady zmusiły mnie do zmiany planów i tak do koszyczka weekendowych podbojów wpadło Kłodzko. Lubię to miasto, byłam w nim kilka razy (raz wystąpiło już na blogu – zajrzyjcie, bo przy okazji opisuję jedną z piękniejszych tras kolejowych w Polsce), ale do kompletu brakowało mi Twierdzy. No to ją zwiedziłam.

Ziemia kłodzka atrakcje, co zobaczyć. Twierdza Kłodzko

Uczucia towarzyszące wizycie w Twierdzy Kłodzko były ze skrajnych rejestrów

Z jednej strony zachwyt – bo forteca robi potężne wrażenie, budzi podziw dla załogi, która w warunkach urągających wszelkim standardom (jedna latryna na 600 chłopa, spanie w zimnych i wilgotnych kazamatach) pilnowała jej niezdobycia. A i widoki z korony twierdzy są 10/10.

Ziemia kłodzka atrakcje, co zobaczyć. Twierdza Kłodzko
Ziemia kłodzka atrakcje, co zobaczyć. Twierdza Kłodzko, panorama miasta

Z drugiej irytacja na współtowarzyszy zwiedzania, licznych i gadatliwych, których przerósł nakaz zasłaniania ust i nosa. O ile korytarzy kontrminowych (klaustrofobicznego podziemnego labiryntu, w którym Prusacy nasłuchiwali nadejścia wroga) inaczej niż w grupie zwiedzić się nie da, o tyle ze spaceru z przewodnikiem po górnej części Twierdzy Kłodzko wymiksowałam się w połowie.

Ziemia kłodzka atrakcje, co zobaczyć. Twierdza Kłodzko

Możecie przypalać mi boczki, ale nie napiszę nic o rozstawieniu armat ani do czego służył Wielki Kleszcz. Zapamiętałam drobiazgi. Że żołnierze w przydziale dostawali po trzy buty. Były uniwersalne, pasowały na obie stopy. Pojono ich piwem, bo wodę wtedy pijały tylko zwierzęta. Dziennie na pruskiego woja przypadało niecałe półtora litra piwa. Słabego i niefiltrowanego. Warzono je na miejscu, w Twierdzy, na wodzie ze studni… wzmocnionej zawartością wychodka. Do tradycji produkcji alkoholu powrócono w PRL-u. W Twierdzy Kłodzko do lat 90.. działała wytwórnia słodkiego winka w niektórych kręgach zwanego jabolem.

Sprawny chirurg potrzebował minutę na amputację kończyny. Przy pomocy kukieł, jeżących włos na głowie narzędzi i poplamionych szmat w Twierdzy odtworzono wojenny lazaret. Tak naturalistycznie, że anonimowe dziecko ostrzegło mnie w drodze: „Proszę pani, na to nie można długo patrzeć!”.

Ziemia kłodzka atrakcje, co zobaczyć. Twierdza Kłodzko

Nie potrzeba biletu wstępu do Twierdzy by zajrzeć do lapidarium, w którym zgromadzono dziesiątki detali architektonicznych z ziemi kłodzkiej. Płyty nagrobne, rzeźby i portale, a najciekawsze są unikatowe epitafia noworodków.

Ziemia kłodzka atrakcje, co zobaczyć. Lapidarium w Twierdzy Kłodzko. Epitafium noworodków z kościoła w Radkowie
Juditt, Gottfried, Anna, Hans i Heinrich – pięcioraczki z Radkowa

Nadrabiając Kłodzkie zaległości

Trafiłam do górującego nad starym miastem gotyckiego kościoła wniebowzięcia NMP. Ma niesamowite sieciowe sklepienie!

Kościół wniebowzięcia najświętszej maryi panny w Kłodzku. Sklepienie sieciowe

Na fasadzie kościoła franciszkanów odszukałam tabliczkę przypominającym o miejscu, do którego dosięgała woda podczas powodzi tysiąclecia. Na koniec po raz enty przeszłam gotyckim mostem nad Młynówką i zrobiłam rundkę dookoła ratusza po krzywym rynku, pardon, placu Bolesława Chrobrego.

Kłodzko wyspa Piasek

Pro tip dla dojeżdżających do Kłodzka pociągiem: wysiądźcie na stacji Kłodzko Miasto, z głównego dworca są ponad dwa kilometry.

➙ CZY WIESZ, że Kraków też był miastem-twierdzą? O niektórych fragmentach Twierdzy Kraków już pisałam na blogu.

Kłodzko plac Bolesława Chrobrego

WIĘCEJ POMYSŁÓW NA ZWIEDZANIE WOJEWÓDZTWA DOLNOŚLĄSKIEGO:


Ciekawy wpis, to puść go dalej! 
Po więcej pomysłów na zwiedzanie zajrzyj do spisu treści bloga.
No i zostań ze mną na dłużej, aby nie przegapić kolejnych tekstów.
Dodaj mnie do Feedly albo polub na Instagramie i Facebooku!
Lub zapisz się na newslettera z powiadomieniami o nowych artykułach! 

A teraz sprawdź skrzynkę i kliknij w potwierdzający link.

DZIĘKUJĘ!