Trzy mroczne książki do czytania w długie, ciemne i paskudne wieczory. Zero krwi i latających siekier. Same ponure historie! Będą tajemnice! Będą duchy! Będą trupy! Będą dreszcze!

Dla każdego coś strasznego: najbardziej klaustrofobiczny thriller morski, kryminał dla tych co w skrytości śnią o burzy śnieżnej w wydaniu hard, a na deser mroczna opowieść o tym dlaczego nie należy brać przykładu z Heathcliffa ani doktora Frankensteina.


Trzy mroczne książki – bohaterki wpisu:

Cmętarz zwieżąt Stephen King, tłum. Paulina Braiter, Prószyński S-ka, Warszawa 2013
Nocna zamieć Johan Theorin, tłum. Bogumiła Ratajczak, Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2010
Statek Stefan Mani, tłum. Jacek Godek, Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2012


mroczne książki mroczna książka ponura creepy z dreszczykiemStatek Stefan Mani

W moim rankingu najbardziej creepy książek Statek islandzkiego pisarza Stefana Maniego plasuje się bardzo wysoko. Może nawet w pierwszej trójce. I to pomimo wysiłku jaki kosztowała mnie lektura. Bo Statku nie czyta się ani lekko ani gładko. Stefan Mani pisze kanciastymi zdaniami – wybojami. Ale cóż z tego skoro klimat jest, napięcie jest, a na wspomnienie zakończenia wciąż się wzdrygam.

Frachtowiec „Per Se” wyrusza z Islandii do Surinamu, ale ten rejs z góry skazany jest na klęskę. Utrata łączności ze światem to ledwie przedsmak niefortunnych wypadków, którym będzie musiała stawić czoła załoga. Na środku Atlantyku. Z dala od lądu. I cywilizacji. Będzie się działo.

Statek Stefana Maniego straszy na wielu poziomach. Będzie walka z żywiołami (ocean, hello?), będzie sabotaż i element nadprzyrodzony, ale mnie najbardziej przeraża metaforyczne pogrzebanie żywcem. W dodatku na raty. I pomimo tego, że akcja rozgrywa się na wodzie, trudno mi sobie wyobrazić bardziej klaustrofobiczną historię. Brr.

mroczne książki mroczna książka ponura creepy z dreszczykiemNocna zamieć Johan Theorin

A to z kolei jeden z najlepszych kryminałów jakie czytałam. Kryminał – nie kryminał, bo zagadka w Nocnej zamieci ma drugoplanowe znaczenie, a śledztwo jest tylko jednym z wątków. W powieści Johan Theorin na pierwszy plan wychodzą wątki psychologiczne: strata, rozpacza, żałoba. Do tego tajemnice z przeszłości i ich wpływie na teraźniejszość.

No i w Nocnej zamieci są duchy! Wedle dawnych szwedzkich wierzeń zmarli nie odchodzą na zawsze. Raz do roku, w Boże Narodzenie, powracają na ziemię. Duchy u Theorina nie straszę po zmierzchu i nie dzwonią łańcuchami, a ich obecność przynosi otuchę i ukojenie. Poniekąd.

Po trzecie i kto wie czy nie najważniejsze – miejsce akcji. Olandia zimą. Trochę straszna (stare domostwo wybudowane z drewna z zatopionego statku), trochę romantyczna (latarnie morskie), bardzo ponura – jak to na smaganym lodowatym wiatrem pustkowiu. I jeszcze fåk – zamieć śnieżna w wydaniu hard, którą Johan Theorin opisał tak sugestywnie, że czytając Nocną zamieć czuje się podmuchy zimna. Brr.

Cmętarz zwieżąt Stephen King

Na koniec zostawiłam sobie jedną z moich ostatnich lektur (w odróżnieni od Statku i Nocnej zamieci, które czytałam kilka lat temu). mroczne książki mroczna książka ponura creepy z dreszczykiemZabawne, bo choć te trzy mroczne książki są z zupełnie innych bajek, to jednak sporo je łączy. Zwłaszcza Cmętarz zwieżąt i Nocną zamieć. Obie powieści są o stracie kogoś bliskiego, żałobie, i o przeszłości, która nie pozwala o sobie zapomnieć.

Stephena Kinga nikomu nie trzeba przedstawiać (och Zofio, pojechałaś banałem) i podejrzewam, że każda jego powieść doskonale wpisuje się w ponure jesienne klimaty. Podejrzewam, bo King wszak płodnym autorem jest, a ja czytałam ledwie trzy jego powieści (plus ostatnio obejrzałam nowe TO, o którym pisałam tutaj).

Cmętarz zwieżąt (znany też jako Smętarz dla zwierzaków) to taka powieść z cicha pęk. Niby horror, ale umiarkowanie przerażający. A jednak czyta się to z narastającym poczuciem niepokoju. Intuicja od początku podpowiada, że ta sielanka z rodziną Creedów w roli głównej wkrótce się skończy. I że przeprowadzka, nowa praca i piękny dom to tylko uwertura do ponurego finału. W Cmętarz zwieżąt  trochę w duchu Wichrowych Wzgórz a jeszcze bardziej historii o Frankensteinie (if you know what I mean).

Cmętarz zwieżąt to przede wszystkim opowieść o mierzeniu się ze stratą i rozpaczą. I oczywiście, jak to u Stephena Kinga, o nęcącym, uwodzicielskim i obezwładniającym złu, któremu oprzeć się nie podobna (nawet jeśli rozsądek krzyczy NIE). I oczywiście jak to u Stephena Kinga, powieść jest wyśmienicie napisana. Z dbałością o najmniejsze fabularne detale.

A Szanowni Państwo jakie mroczne książki polecają?


ZOBACZ RÓWNIEŻ: Domestic noir | Panowie – nie zadzierajcie z dziewczynami, czyli 3 książki, w których kobiety się mszczą


Ciekawy wpis? Puść go dalej! 
Chcesz więcej? Zajrzyj do spisu treści bloga.
Nie chcesz przegapić kolejnych? Słusznie!
Dodaj mnie do Feedly albo polub na Instagramie lub Facebooku!
Lub zapisz się na newsletter. Zero spamu, tylko powiadomienia o nowych artykułach! 

A teraz sprawdź skrzynkę i kliknij w potwierdzający link.

DZIĘKUJĘ!

Komentarze