Naddźwiękowe samoloty Concorde już nie latają, ale… można je zwiedzać! Na przykład w Szkocji. W Narodowym Muzeum Lotnictwa koło Edynburga.

Co uczyniłam, a Concorde’a od podwozia po kokpit zwiedziłam.

Wpis ten dedykuję wszystkim aviation geeks. Tym co śledzą samoloty na flightradarze. I tym, co bez końca potrafią rozprawiać o wyższości boardingu z rękawa. Oraz wszystkim tym, którzy uprawiają planespotting, marzą o wizycie w wieży kontroli lotów, znają na pamięć instrukcje bezpieczeństwa, a po godzinach oglądają „Katastrofy w przestworzach” i „Come fly with me”. Jestem jedną z Was!

Ręka mi drży, gdy piszę te słowa, ale samoloty Concorde to dziś zabytki techniki

Ba, myślę sobie, że od czasu wprowadzenia Concorde’ów do regularnych lotów pasażerskich, nic bardziej ekscytującego i niesamowitego nie wydarzyło się w dziejach lotnictwa cywilnego. Concorde’y latały szybciej niż obraca się ziemia, o kilka długości wyprzedziły swoje czasy i resztę podniebnej floty po czym bum. Jedna katastrofa lotnicza, jedenasty września i kryzys paliwowy wystarczyły, aby Concorde’y na zawsze zniknęły z nieba. Uziemione bez wyznaczonego zastępstwa.

➙ CZYTAJ RÓWNIEŻ: Poznajcie matkę wszystkich lotnisk. Port lotniczy Berlin-Tempelhof

Concorde G-BOAA Szkocja. Gdzie zwiedzić Concorde'a

24 października 2003 roku zakończyła się era pasażerskich lotów naddźwiękowych  

I wiem, że Concorde’y hałasowały na potęgę, były totalnie nieekonomiczne, paliwożerne i do tego truły środowisko jak mało co. Ale co z tego. Concorde to była ikona i legenda.

(oraz wielka latająca płaszczka, której w chwili startu kurzyło się spod płetw)

Dziś przelot na trasie Nowy Jork – Londyn/Paryż zajmuje ok. 8 godzin. Concorde ten sam dystans pokonywał w czasie krótszym o ponad połowę. Rekord to niecałe trzy godziny. Tyle co pociągiem z Krakowa do Wrocławia. Przy mocno sprzyjających wiatrach.

Fun facts: w 2003 roku bilet w obie strony z Londynu do Nowego Jorku kosztował 6636 funtów, czyli ok. 36 tysięcy złotych.

Po tym jak na YT obejrzałam prawdopodobnie wszystkie starty i lądowania (dość podłej jakości, bo Concorde’y nie doczekały ery HD), jasne było, że do pełni szczęścia brakuje mi już tylko lotu Concordem zobaczyć Concorde’a na żywo. Marzenie spełniło się, o dziwo, w Szkocji.

Concorde G-BOAA. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga
Concorde Szkocja zwiedzanie

Założę się, że czego jak czego, ale Concorde’a w Szkocji się nie spodziewaliście

Dud, tartanu i pogody do kitu owszem. Ale Concorde’a?

Tymczasem Alfa Alfa (bo tak pieszczotliwie nazywany jest Concorde G-BOAA z National Museum of Flight Scotland) zapisał się w dziejach awiacji, jako pierwszy ponaddźwiękowy samolot pasażerski, który zaczął regularne loty w barwach British Airways. Było to dokładnie 21 styczna 1976 roku i – tu was zaskoczę – w rejsie do Bahrajnu.

Ponad osiem tysięcy lotów później po raz ostatni wylądował w Londynie, by ruszyć w drogę na lotnisko East Fortune w Szkocji. Trwało to tydzień, a kulisy tej wodno-lądowej przeprawy są nie mniej ciekawe od samego Concorde’a.

Alfa Alfa początkowo spławiano Tamizą (na specjalnej barce), potem płynął wzdłuż wschodniego wybrzeża Wielkiej Brytanii.

(wyobrażacie sobie w ogóle taką scenkę: stoję na klifie i gapię się na ocean, a tu Concorde wypływa zza winkla?)

Ostatnie kilkadziesiąt kilometrów pokonał krętymi i wąskimi drogami hrabstwa East Lothian. Na naczepie. Z wypiętymi skrzydłami. Za to w asyście dwóch dudziarzy, bo czemu nie.

Wyglądało to mniej więcej tak.
G-BOAA Concorde Szkocja East Fortune Co w środku Concorde'a. Concorde G-BOAA. Muzeum Lotnictwa w Szkocji

W National Museum of Flight Concorde’a zobaczycie nie tylko z zewnątrz

(a jest ogromny, naprawdę), ale i wejdziecie do jego wnętrza.

Swobodnie przespacerujecie się po kabinie. Zobaczycie w co wyposażone było supersonic WC i co kryją szafy, schowki, kuchnia oraz nade wszystko kokpit. Kokpit Concorde’a jest zaś cudownie staroświecki, z mnóstwem zegarów, wichajstrów i pstryczków niewiadomego zastosowania. Wszystko doskonale zachowane.

Bo może i Concorde’y latały w dwudziestym pierwszym wieku, ale ich wyposażenie i design to sto procent lata sześćdziesiąte.

Co w środku Concorde'a. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga Co w środku Concorde'a. Concorde G-BOAA. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga

Szkockiego Concorde’a zwiedza się z audio przewodnikiem (w cenie biletu; tylko język angielski). Dowiecie się z niego m.in. jak to było pilotować Concorde’a, ale spokojnie, ploteczki z wyższych sfer są w zestawie. Na mnie największe wrażenie zrobiły jednak opowieści o podniebnych ucztach. Żadne tam kanapki z datą ważności na trzy lata do przodu. Łosoś, homar, szparagi, kawior i dużo szampana. Tylko w brytyjskich Concorde’ach wypito ponad milion butelek szampana!

Prócz tego w hangarze Concorde Experience poznacie historię cywilnych lotów ponaddźwiękowych oraz jedynej katastrofy lotniczej z udziałem Concorde’a.

Czy czegoś brakuje? Byłabym w stratosferę wzięta, gdyby jeszcze udało się poczuć jak to jest, gdy supersonic jet odpala prędkość 2 machy (czyli prędkość dźwięku x2).

Co w środku Concorde'a. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga
Co w środku Concorde'a. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga

Co prócz Concorde’a zobaczycie w National Museum of Flight

A na przykład niepozornego Messerschmitt Komet! Niepozornego, bo inaczej wyobrażałam sobie najszybszy samolot drugiej wojny światowej. Trudno uwierzyć, że ten opasły bąk z śmigłem jak od wentylatora rozpędzał się niemal do tysiąca kilometrów na godzinę! (ale co z tego, skoro paliwa starczyło mu na raptem 80 kilometrów).

Zobaczycie też brytyjskie ponaddźwiękowe samoloty wojskowe. Oraz oczywiście, że Spitfire’a! A w bonusie możecie przymierzyć się do fotela pilota myśliwca z czasów I wojny światowej (coś w stylu mebli z wikliny) i drugiej połowy XX wieku. Spoiler alert: jedno i drugie niewygodne.

To w hangarze wojskowym (Military Aviation Hangar). Kolejny poświęcony jest lotnictwu cywilnemu (Civil Avation Hangar), a w nim warto obejrzeć dokument o kulisach najkrótszego połączenia pasażerskiego świata. Film trwa dokładnie tyle ile przelot z wyspy Westray na Papa Westray w archipelagu Orkadów. Czyli dwie minuty.

Natomiast w hangarze z Concordem zobaczycie, ba, zwiedzicie (kokpit i kabinę) jedynego zachowanego w Wielkiej Brytanii Boeinga 707 (w malowaniu linii BOAC), od którego zaczęła się era pasażerskich podróży odrzutowcami. A było to prawdziwe latające bizancjum, polecam posłuchać wspomnień ówczesnych załóg.

Wreszcie na sam koniec naszpikowany interaktywnymi gadżetami hangar Fantastic Flight.

National Museum of Flight East Fortune. Szkocja. Narodowe Muzeum Lotnictwa

Messerschmitt Komet

National Museum of Flight East Fortune. Szkocja. Narodowe Muzeum Lotnictwa

Boeing 707

National Museum of Flight East Fortune. Szkocja. Narodowe Muzeum Lotnictwa

National Museum of Flight Scotland informacje praktyczne

Musicie wiedzieć, że East Fortune to dawna baza RAF-u i generalnie miejsce z gatunku ‘in the middle of nowhere’. Nie ma tam nic ponad zabytkowe hangary i hektary trawy, a muzealna kawiarnia to jedyne miejsce w promieniu wielu kilometrów, w którym można cokolwiek zjeść.

Szkockie Narodowe Muzeum Lotnictwa czynne jest codziennie od kwietnia do października, a od listopada do marca tylko w weekendy.

Bilet normalny w czerwcu 2019 roku kosztował 12,5£. Są też ulgowe. Na miejscu jest darmowy parking. Strona internetowa National Museum of Flight w Szkocji.

Co w środku Concorde'a. Concorde G-BOAA. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga
Co w środku Concorde'a. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga

Jak z Edynburga dojechać do National Museum of Flight Scotland w East Fortune?

W prostej linii to tylko 35 kilometrów, ale droga z Edynburga do Szkockiego Muzeum Lotnictwa nie będzie ani prosta, ani krótka. Wypada mniej więcej dwie godziny w jedną stroną.

Zła wiadomość jest taka, że nie ma żadnego bezpośredniego transportu. Najtaniej (I chyba jednak najprościej) z Edynburga dostaniecie się kombinacją dwóch autobusów:

  • X5 z Princess Street w Edynburgu do North Berwick i dalej 121 z North Berwick do National Museum of Flight Scotland (przesiadka przy kościele, przystanek nazywa się Church Road).
  • X7 z Princess Street do Haddington oraz 121 z Haddington do National Museum of Flight Scotland.

Kursujący między North Berwick i Haddington autobus 121 to jedyny sposób, by dostać się bezpośrednio do Muzeum Lotnictwa. Ale uwaga: 121 kursuje rzadko i w dodatku nie każdy kurs zahacza o East Fortune. Rozkładu jazdy 121 ze świeczką szukać w całym bożym internecie, więc łapcie zdjęcie rozkładu z przystanku. Bilet w obie strony w czerwcu 2019 kosztował 4 funty (można płacić kartą).

Ja w obie strony jechałam przez North Berwick, co i Miłym Państwu polecam ze względu na szalenie piękne widoki. Samo North Berwick jest miasteczkiem wartym czasu i uwagi. Z przyjemnością spędziłabym w nim więcej czasu. Ale gdy jest 8 stopni, leje i wieje, a ty masz na sobie wszystkie przywiezione z Polski ciuchy i co chwilę musisz sobie przypominać, że to czerwiec (nie listopad), to spacery po nawet najpiękniejszym miasteczku nie kuszą specjalnie. Więc North Berwick zwiedziłam z pokładu autobusu.

Z kolei z i do Edynburga dojedziecie na dziennym bilecie countyPLUS Day Ticket lub Network Day Ticket. Mając oba możecie również przemieszczać się do woli po Edynburgu (np. dojechać na Princess Street). Tutaj zasady ich obowiązywania.

Wszystkie ceny stan na czerwiec 2019.

Concorde G-BOAA. Muzeum Lotnictwa w Szkocji. Atrakcje w okolicy Edynburga

Wybierasz się do Szkocji? Przeczytaj również:


Ciekawy wpis, to puść go dalej! 
Zajrzyj też do spisu treści bloga.
Nie chcesz przegapić kolejnych tekstów?
Dodaj mnie do Feedly albo polub na Instagramie i Facebooku!
Lub zapisz się na newsletter. Zero spamu, tylko powiadomienia o nowych artykułach! 

A teraz sprawdź skrzynkę i kliknij w potwierdzający link.

DZIĘKUJĘ!

Komentarze