Zamiast jojczyć, że ciemno i zimno, w tym roku spięłam poślady i zanurzyłam się po uszy w kulturze: książkach (wiadomo), serialach i spektaklach – oglądanych na żywo w teatrze, rzecz jasna. W tym wpisie wystawiam rachunek mojemu życiu kulturalnemu z minionych tygodni. A jest co rozliczać!