Jeśli szukacie argumentów za wycieczką do Miechowa, to podrzucam kilka, które mogą przeważyć.

Blisko Krakowa, wygodny (i tani jak barszcz) dojazd pociągiem. Sympatyczne małe muzeum, zespół poklasztorny z krużgankami, pocztówkowy drewniany dworek. Stefan Żechowski dla amatorów sztuk pięknych. Kopiec dla fanów kopców, a dom towarowy Kłos dla fanów duchologii. Okolica, którą inaczej niż malowniczą nazwać się nie da. Łagodnie falująca Wyżyna Miechowska kojarzy mi się z Toskanią.

Miechów dworzec kolejowy

Koronnym argumentem może okazać się jednak podsumowanie kosztów tej małej eskapady. W imię transparentności donoszę więc, że wycieczka do Miechowa kosztowała mnie dziewiętnaście złotych (+obiad). 10 złotych wydałam na dojazd z Krakowa (bilet liniowy Kolei Małopolskich ważny 8 godzin), reszta poszła na bilety wstępu.

Rynek w Miechowie

I nie wiem kto bardziej ucieszył się na czyj widok. Ja, że po tygodniach snucia planów podboju kosmosu okolic Krakowa, wreszcie ruszyłam w teren. Czy ekipy z Muzeum Miechowa oraz Biura Wystaw Artystycznych „U Jaksy”, w których byłam pierwszą zwiedzającą od dwóch miesięcy.

(pierwszą oraz jedyną – to tak a propos praktykowania dystansu społecznego. Lokalne muzea sprzyjały temu nawet w czasach sprzed pandemii. Do tego Miechów – z niezrozumiałych dla mnie powodów – jest miasteczkiem ignorowanym przez turystów).

Więcej pomysłów na jednodniowe wycieczki w okolice Krakowa.

Miechów kolumna św. Rocha

Miechów to bożogrobcy

A bożogrobcy, zwani też miechowitami, to właściwie Zakon Kanoników Regularnych Stróżów Grobu Chrystusowego. Długa nazwa poważnego zgromadzenia. Znak rozpoznawczy: białe szaty z czerwonym krzyżem jerozolimskim. Niezorientowanym podpowiem, że krzyż jerozolimski to tak jakby pięć krzyży w jednym.

Miechów kaplica Grobu Bożego

Do trzynastego wieku zakres usług świadczonych przez bożogrobców obejmował obronę grobu Chrystusa w Jerozolimie, opiekę nad pielgrzymami oraz okazjonalne wyprawy przeciw niewiernym. Ostatnie nie powinno dziwić, bo bożogrobcy byli zakonem rycerskim. A o tym jak ryzykowne może okazać się zapraszanie do siebie zakonów rycerskich przekonują przypadki Konrada Mazowieckiego i Krzyżaków. Jednak Jaksa Gryfita nie mógł o tym wiedzieć. Gdy ściągał Strażników Grobu Chrystusowego do Miechowa księcia Konrada nie był jeszcze w planach.

Szczęśliwie bożogrobcy okazali się zgromadzeniem mniej wojowniczym od teutońskich rycerzy. Pozostawili po sobie wielkopostne obyczaje: urządzania grobu Chrystusa w Wielki Piątek i nabożeństw pasyjnych. Oraz Bazylikę Grobu Bożego w Miechowie. Niesamowitą!

Miechów klasztor bożogrobców. Bazylika Grobu Bożego

Bazylika Grobu Bożego w Miechowie

Widać ją z oddali. Najpierw wyłania się spatynowana kula z Jezusem (lustratorem Wyżyny Miechowskiej) na czubku, potem wieża z czerwonej cegły i reszta dachu.

Miechów bazylika grobu bożego

Bazylika Grobu Bożego w Miechowie to gotyk, ale zbarokizowany. Na złoto i bogato. Wewnątrz poznaje się znaczenie słowa „rokoko” w praktyce. Na widok dwunastu ołtarzy, 30+ figur świętych, obrazów, szczodrze złoconych sztukaterii i marmurów szczęka opada bezwiednie.

Bazylika Grobu Bożego w Miechowie

Ale można też znaleźć ślady kościoła sprzed barokizacji (fragmenty romańskiego fresku, gwiaździste sklepienie w kaplicy Marii Magdaleny).

Bazylika Grobu Bożego w Miechowie
Bazylika Grobu Bożego w Miechowie

Gabriel Godlewski, który Lud ukochał, Czuł w nim siłę, Dał mu moc okazał się być zasłużonym agronomem. A krzyż, który za całusa i ojcze nasz oferuje 100 dni odpustu (tylko dlaczego raz na dzień?) znalazłam w kruchcie.

Miechów krużganki klasztor bożogrobców

Do kościoła przyklejone są cudowne krużganki, które prowadzą do najciekawszego fragmentu bazyliki: Kaplicy Grobu Bożego. Wybudowana w miejscu pierwszego kościoła z czasów Jaksy Gryfity (i na ziemi, którą dzielny rycerz-fundator przywiózł do Miechowa z – nomem omen – Ziemi Świętej) kaplica kryje odpowiedź miechowitów na Grób Pański w Jerozolimie. Chętni mogą zajrzeć do wnętrza, choć jedyna droga prowadzi przez niski i wąski otworek.

Miechów kaplica grobu bożego
Miechów kaplica grobu bożego

Gdzie podziali się bożogrobcy?

W skrócie: zakon skasowano dwieście lat temu.

Pełnymi zdaniami: Zakon Stróżów Grobu Chrystusowego rozwiązano de facto w piętnastym wieku, ale gwiazdka nie dotyczy Polski, w której bożogrobcy mieli się znakomicie, aż do zarządzonej przez cara kasaty klasztorów w Królestwie Kongresowym. Wszystkich, nie tylko bożogrobców.

Co nie zmienia faktu, że Miechów latami był najważniejszym ośrodkiem bożogrobców w Europie. Swoją siedzibę miał tu generał zakonu, a pielgrzymka do miechowskiego Grobu Bożego równała się pielgrzymce do Ziemi Świętej. Skończyło się w 1819 roku. Miechów został bez zakonników i pątników, wokół których kręciło się życie miasteczka. Za to z poklasztornym kompleksem pokaźnych rozmiarów. Blisko dwieście lat trwało nim zagospodarowano go w całości.

Miechów zamek generałów

Muzeum Ziemi Miechowskiej

Skrzydło klasztoru zajmuje Sąd Rejonowy i Prokuratura, w (gotyckich!) piwnicach ulokowała się galeria „U Jaksy”, a Zamek Generałów to dziś Muzeum Ziemi Miechowskiej (Warszawska 1). Bilet kosztuje 5 złotych. Głupio nie zajrzeć.

Tym bardziej, że Muzeum Ziemi Miechowskiej nie jest typowym lokalnym muzeum. Nie zobaczycie tu prasłowiańskich garnków, ludowych artefaktów ani martwych zwierząt, które zwykle eksponowane są w regionalnych muzeach. Zamiast tego dwie stałe wystawy: bożogrobcy i powstanie styczniowe oraz czasowe drobiazgi.

Muzeum Ziemi Miechowskiej

Pierwsza poświęcona jest nie tyle bożogrobcom, co ich skarbcowi, ze szczególnym uwzględnieniem tekstyliów liturgicznych. Dwieście lat po kasacie zakonu nadal jest co oglądać! Najstarsze szaty liturgiczne pochodzą z przełomu XVI-XVII wieku. Bożogrobcy lubili błyszczeć, a splendoru garderobie dodawały arabeski, hafty 3D i jedwabie w stylu bizarre. Parafrazując klasyka: złote a nieskromne.

Muzeum Ziemi Miechowskiej skarbiec bożogrobców

Kolejna stała wystawa Muzeum poświęcona jest miechowskiemu epizodowi w powstaniu styczniowym. 17 lutego 1863 pod Miechowem doszło do bitwy, która nie skończyła się po myśli powstańców, a do dwustu zabitych na liście strat wkrótce dołączyło spalone miasto. Carskie wojska najpierw Miechów podpaliły, a potem nie pozwoliły gasić.

Muzeum Ziemi Miechowskiej żałobna biżuteria z powstania styczniowego

W drugiej połowie dziewiętnastego wieku w patriotycznym dobrym tonie było spieniężanie kosztowności na rzecz Rady Narodowej. Błyskotki zastąpiła biżuteria żałobna, jak widać na załączonym obrazku, nie bez powodu nazywana czarną. Wykonywano ją z rogu, hebanu, ebonitu czy lawy wulkanicznej. Przypomina mi żeliwne cacka z Królewskiej Odlewni Żelaza w Gliwicach.

Muzeum Ziemi Miechowskiej

Nie wiem jak długo jeszcze będzie można ją oglądać, ale może niech ta niewiedza będzie słodką zachętą by odwiedzin Miechowa nie odkładać. Wystawę zatytułowano „Uwaga zamknięte!” i prezentuje kłódki, klucze, zamki z różnych epok: klucz – pistolet kapiszonowy, pęk wytrychów, pancerne kłódki (zgrabne!) albo klucze w stylu art deco.

Zwiedzanie od poniedziałku do piątku w godzinach 8-15. Muzeum Ziemi Miechowskiej zwykle otwarte jest też w soboty, ale z powodu korona szału soboty zawieszono, dlatego najlepiej przed wizytą zajrzeć na ich stronę.

Muzeum Ziemi Miechowskiej. Klasztor bożogrobców w Miechowie

Miechów i sztuki piękne – BWA „U Jaksy”

Koniecznie, ale to koniecznie trzeba odwiedzić Dom Pracy Twórczej im. S. Żechowskiego (Rynek 17) będący częścią Biura Wystaw Artystycznych „U Jaksy”. Zwiedzanie kosztuje śmieszną kwotę dwóch złotych. W cenie miałam oprowadzanie, choć nie ręczę czy to standard czy bonus dla pierwszej zwiedzającej po covidowej odwilży.

Zaraz za progiem Domu Pracy Twórczej ląduje się w krainie sztuki. Przedsionek zdobi wielkiej urody witraż Wincentego Kućmy. Dalej francuskie pejzaże Sachy Stawiarskiego (urodzony w Śladowie powiat miechowski), którym przyglądają się wawelskie głowy.

Miechów BWA u Jaksy

Salon Sztuki Współczesnej to z kolei pokłosie odbywających się od lat w Miechowie plenerów malarskich. Od fantazji na temat Jaksy Grafity, przez pejzaże z falującą Wyżyną Miechowską na polu kapusty kończąc (to pejzaż pobliskiej Charsznicy – kapuścianej stolicy Polski).

Miechów BWA u Jaksy

Najlepsze czekało na końcu. Najlepsze nazywa się Stefan Żechowski

Miechów już zawsze będzie mi się kojarzył ze Stefanem Żechowskim.

Kto zacz? Chłopski syn, który urodził się (1912), żył i zmarł (1984) w Książu Wielkim piętnaście kilometrów na północ od Miechowa. Rysownik i malarz. Z zamiłowania symbolista i trochę surrealista. Duchowy spadkobierca Jacka Malczewskiego i powinowaty fantazji Zdzisława Beksińskiego. Gorszyciel. Król kiczu, to według niektórych.

Żechowski trzymał się z dala od Parnasu, nie kłaniał się modom. Tworzył to, co chciał i tak jak chciał. W nosie miał prądy w sztuce i opinie krytyki.

Galeria Stefana Żechowskiego w Miechowie

 

Dla kasy zdarzało mu się malować Engelsa i socrealistyczną przyjaźń między narodami, inspirowała go literatura (ilustrował m.in. Emila Zegadłowicza, wiersze Mickiewicza i Leśmiana), ale ze wszystkich tematów świata Stefana Żechowskiego najbardziej pociągały akty. Sensualne niewiasty dominujące nad małymi i słabymi mężczyznami. Trochę jak u Bruno Schulza, tylko że prace Żechowskiego są bardziej rozerotyzowane. Tych najbardziej pikantnych nie zobaczycie jednak „U Jaksy” w Miechowie.

Miechów Stefan Żechowski BWA U Jaksy

Więcej dzieł Stefana Żechowskiego zobaczycie tutaj. A dokument mu poświęcony do obejrzenia tutaj.

Przy okazji – Miechów i Stefan Żechowski jest moim nie pierwszym artystycznym odkryciem spoza utartego szlaku. W Nowym Sączu zachwycałam się obrazami Marii Ritter i Bolesława Barbackiego, w Wolsztynie rzeźbami Michała Rożka, a we Włocławku znalazłam mistrza art brute Stanisława Zagajewskiego.

Galerię Stefana Żechowskiego można odwiedzać od poniedziałku do piątku w godz. 10–16. Inne terminy możliwe po wcześniejszym uzgodnieniu.

Miechów modrzewiowy dworek Zacisze

Dworek Zacisze – drewniana perła Miechowa

Jest tak jak w staropolskim dworku być powinno. Rok budowy – jeśli wierzyć dacie na stropowej belce – 1784! Konstrukcja zrębowa, drewno modrzewiowe. Dach polski łamany kryty gontem. Nie za duży, bo mieszkała w nim tylko mieszczańska rodzina. Protoplasta rodu – Maurycy Tytus Sas Kulczycki – był powiatowym rachmistrzem. Cztery pokoje i dwa zadaszone ganeczki. Do tego kwitnące rabaty (konwalie w maju) oraz starodrzew w parku.

Szlak architektury drewnianej w Małopolsce dworek zacisze w Miechowie

Jak to możliwe, że dworek Zacisze w lutym 1863 roku nie podzielił losu reszty Miechowa? Od pożogi ratuje go lokalizacja i seria drobnych przekupstw. Dziś to niemal centrum (ul. Polna 1), piechotą dziesięć minut z rynku, ale w dziewiętnastym wieku dworek to były jednak peryferia. Zacisze w nazwie nie wzięło się znikąd. Jednak by i Rosjanie łyknęli ten argument Maurycy Kulczycki musiał sięgnąć do sakiewki.

Miechów wnętrze dworku Zacisze

Dworek Zacisze leży na małopolskim szlaku architektury drewnianej. Dla zwiedzających otwarty jest od 15 kwietnia do 15 października, od wtorku do soboty w godzinach 10–16. Bilet wstępu kosztuje 2 zł. Zwiedzanie w innym terminie możliwe po wcześniejszym uzgodnieniu telefonicznym. Zajrzyjcie na stronę BWA „U Jaksy”, które opiekuje się dworkiem.

Miechów Dworek Zacisze. Krzyż pokutny

Poza tym do zobaczenia w Miechowie

Cmentarz miejski (ul. Piłsudskiego)

Podobno najstarsze groby na cmentarzu w Miechowie są z osiemnastego wieku. Nie potwierdzam, bo znalazłam „tylko” dziewiętnastowieczne, ale za to wielkiej urody.

Miechów cmentarz Miechów cmentarz

Dom Towarowy Kłos (między Rynkiem a Placem Tadeusza Kościuszki)

Dawniej Wiejski Dom Towarowy Kłos – cudowny relikt handlu detalicznego doby przemian ustrojowych. Ciekawa modernistyczna bryła z zachowaną oryginalną typografią, niestety w dużej mierze zeszpecona szyldami. Pozostałość neonu na fasadzie. W środku jeszcze lepiej. Polecam waszej uwadze zwłaszcza kraty w tulipany, abstrakcję z kolorowych cegieł na klatce schodowej, a w części spożywczej PRL-owską sztuczkę w pomnażanie towaru: piramidy towaru przeglądają się w lustrach.

Zdjęć niewiele, bo panie sklepowe mnie pogoniły i nastrój na fotografowanie prysł.

Dom Towarowy Kłos Miechów Dom Towarowy Kłos Miechów

Kopiec Tadeusza Kościuszki (ul. Warszawska)

Kraków nie ma monopolu na kopce (pozdrawiam Niepołomice), jak widać na kopce ku czci Tadeusza Kościuszki również. Opcja dla miłośników gatunku.

Miechów kopiec kościuszki

Spodobał się Miechów?

Mi też. Wyjeżdżałam z niedosytem i poczuciem, że Miechów sporo jeszcze przede mną ukrywa. Przy okazji, małe miasteczka na blogu mają osobną kategorię.

Miechów apteka pod św. Hubertem Miechów monopol spirytusowy Miechów

Więcej pomysłów na jednodniowe wycieczki w okolice Krakowa.


Ciekawy wpis, to puść go dalej! 
Po więcej pomysłów na zwiedzanie zajrzyj do spisu treści bloga.
No i zostań ze mną na dłużej, aby nie przegapić kolejnych tekstów.
Dodaj mnie do Feedly albo polub na Instagramie i Facebooku!
Lub zapisz się na newslettera z powiadomieniami o nowych artykułach! 

Loading
A teraz sprawdź skrzynkę i kliknij w potwierdzający link.

DZIĘKUJĘ!