Niech żyje turystyka nieoczywista! Olkusz okazał się miastem wcale nie brzydkim, a lista atrakcji wartych zachodu wcale nie taka krótka. 

A największą z nich jest Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego. Dla miłośników ładnych wnętrz i dobrego designu, to pozycja obowiązkowa!

UWAGA! Artykuł pierwotnie napisałam w lutym 2018 roku. W styczniu 2023 wróciłam do Olkusza, by zaktualizować tekst o nowe atrakcje oraz zdjęcia.

Skazana na busa – dojazd do Olkusza

Ale najpierw do Olkusza trzeba dojechać. Co dla niezmotoryzowanego turysty może okazać się małym utrapieniem. Zresztą dla zmotoryzowanego też. Z Krakowa do Olkusza niby tylko 40 kilometrów, ale z tego jakieś 36 to teren zabudowany. Jedna wieś wyrasta z drugiej, druga z trzeciej. Nawet nie obejrzysz się gdy minie ci pół życia, wyrośnie broda, a ty wciąż nie przekroczysz rogatek Olkusza.

Zbiorkom też pozostawia sporo do życzenia. Choć od mojej pierwszej wizyty w Olkuszu w 2018 roku coś się poprawiło. Do Olkusza z Krakowa można dojechać bezpośrednim pociągiem. Bez przesiadek i w przyzwoitym czasie około godziny. Co prawda rozkład połączeń jest dostosowany do mieszkańców Olkusza (czytaj: z Krakowa możesz jechać o 7 rano albo o 13), więc częściowo wciąż skazana byłam na busa. Ale wrócić do Krakowa już mogłam pociągiem.

Niestety nic nie zmieniła się okolica dworca kolejowego w Olkuszu. Jest dokładnie tak jak zapamiętałam. Syf, ruina, błoto i śmieci. Do tego skomplikowany układ peronów, brak oznaczeń i kompletna ignorancja osób, które mają problemy z poruszaniem. Okropne miejsce.

Busy z kolei odjeżdżają ze schludnego skweru w centrum Olkusza. A bilet kosztuje tyle samo – 12 złotych.

Pomnik gwarka w Olkuszu

Mam przyjemność zawiadomić, że Olkuszu nie zawiódł

Nie było mnie w Olkuszu pięć lat! Na pierwszy rzut oka rynek nie zmienił się bardzo. Ale diabeł tkwi w szczegółach. A jednym z tych szczegółów jest wyremontowany budynek starostwa.

Tak wyglądał w 2018 roku.

A tak teraz:

Budynek (Rynek 4) obecnie mieści m.in. Informację Turystyczną, sklepik z pamiątkami i lokalnym rękodziełem oraz wejście do jednej z części olkuskiej podziemnej trasy turystycznej. To nowość, otwarta w połowie 2021 roku. Specjalnie dla niej wróciłam do Olkusza.

Podziemny Olkusz – wrażenia ze zwiedzania

W skrócie: jeśli lubisz nowoczesne muzea narracyjne, w których zamiast eksponatów są multimedia – będziesz zachwycona/y.

To tak naprawdę dwie osobne trasy turystyczne (ale w cenie jednego biletu). Jeżeli nie chce ci się czytać (a paradoksalnie czytania podczas zwiedzania Podziemnego Olkusza mnóstwo), można się wspomóc wypożyczając za kilka złotych audioprzewodnik.

Podziemny Olkusz

Pierwsza część – pod rynkiem – prowadzi czternastowiecznymi piwnicami nieistniejącego już ratusza (jego rekonstrukcję zobaczysz na wystawie). Ekspozycja opowiada historię Olkusza do XX wieku.

Drugą część – w piwnicach pod starostwem (ciekawsze!) – poświęcono górniczemu i hutniczemu dziedzictwu Olkusza.

Olkusz atrakcje - podziemna trasa turystyczna Olkusz atrakcje - podziemna trasa turystyczna Olkusz atrakcje - podziemna trasa turystyczna

W styczniu 2023 roku zwiedzanie Podziemnego Olkusza odbywało się od wtorku do niedzieli w godz. 9-18 (przy czym ostatnie wejście o godz. 16.30). Bilety 20/15 złotych.

Szlak gwarków olkuskich

Szlak gwarków to kolejna nowość, która pojawiła się w Olkuszu w tak zwanym międzyczasie. Kilkanaście figurek gwarków (zgaduję, że na wzór wrocławskich krasnali) rozrzucono w okolicach rynku. Każdy przemyca kawałek historii Olkusza.

Szlak gwarków olkuskich - Olkusz atrakcje Szlak gwarków olkuskich - Olkusz atrakcje

Muzea w Olkuszu – do wyboru do koloru

Olkusz ma szczęście do muzeów. Prócz Podziemnego Olkusza w mieście – przecież wcale nie takim dużym – czeka ich jeszcze pięć:

  • Muzeum Pożarnictwa Ziemi Olkuskiej (ul. Floriańska 8)
  • Muzeum Regionalne PTTK (Rynek 20 – kamienica Batorówka)
  • Kolekcja Minerałów Ziemi Olkuskiej
  • Muzeum Afrykanistyczne
  • Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego.

Dwóch pierwszych nie zwiedzałam (może podczas trzeciej wizyty w Olkuszu się uda?). Trzy pozostałe mieszczą się przy ul. Szpitalnej 32. Można je zwiedzać od wtorku do soboty w godz. 9-16.30. Pojedynczy bilet kosztuje 10/6 złotych (stan na styczeń 2023).

Muzeum Afrykanistyczne było głównym powodem mojej pierwszej wycieczki do Olkusza, ale niespodziewanie gwoździem programu okazało się to ostatnie. Ba, uważam, że dla Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego do Olkusza po prostu pojechać trzeba. Zwłaszcza jeśli twoje serce przyspiesza na hasło dobry design, architektura wnętrz, a niech i będzie też to nieszczęsne hygge.

Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego

W 2018 roku pisałam o nim tak i nadal podpisuję się pod tekstem:

Pierwotnie zwiedzać wcale nie planowałam, spodziewając się jakiś koszyków i krzywych kwietników. Ale gdy doczytałam, że Wołkowskiego tytułowano „Michałem Aniołem wikliny” (!!!) i że tworzył kompozycje poświęcone Powstaniu Warszawskiemu i bitwie pod Grunwaldem (!!!) uznałam, że to takie cudaczne, że aż muszę to zobaczyć.

No i były cuda. Cuda designu.

Zamiast krzywych plecionek, urzekające prostotą, harmonią i rytmem meble. Fantazyjne krzesła, fotele, stoły i dodatki. Jest nawet wiklinowy regał na książki! To są meble – dzieła sztuki.

Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego w Olkuszu Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego w Olkuszu

Gdyby żył, dziś byłby topowym projektantem. Władysław Wołkowski wyprzedził swoje czasy o kilkadziesiąt lat. Projektant nie znosił masowej produkcji. Ubolewał nad monotonią banalnych wnętrz oraz nad negatywnym wpływem postępu technicznego, który oddala człowieka od natury.

W kontrze tworzy koncepcję „Mieszkania Poetyckiego” w myśl, której przestrzeń ma umożliwić każdemu codzienne obcowanie z pięknem oraz zbliżać do przyrody. Na przykład dzięki meblom z naturalnych surowców. Brzmi aktualnie, prawda?

I w związku z tym aż dziw bierze, że Władysław Wołkowski jest dziś niemal zapomniany, a jego piękne i pomysłowe mebelki można oglądać tylko w Olkuszu.

Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego w Olkuszu Muzeum Twórczości Władysława Wołkowskiego w Olkuszu

Muzeum Afrykanistyczne w Olkuszu

W 2018 roku pisałam tak: Muzeum Afrykanistyczne na tle tych cudów designu wypada trochę blado. Choć fakt, zbiory są obfite i bardzo różnorodne. W kilku salach ogląda się artefakty z życia codziennego plemion Afryki Zachodniej oraz Środkowej. Są maski rytualne, są fetysze (a nawet bardzo dużo fetyszy), broń, trochę tkanin, instrumenty i ciekawej biżuterii. Do tego garnuszek z piaskiem z Sahary i smutne manekiny zawinięte w zakurzone szaty.

Olkusz Muzeum Afrykanistyczne Olkusz Muzeum Afrykanistyczne

Jeśli interesujesz się Czarnym Lądem, to idź obowiązkowo. Myślę też, że Muzeum Afrykanistyczne (w odróżnieniu od oddziału wikliny) może okazać się ciekawe dla dzieci.

Dziś dodam jeszcze jedno – Muzeum Afrykanistyczne w Olkuszu wiele traci przez brak podpisów i skąpo wydzielane informacje na temat eksponatów. Większość nie ma żadnych opisów, nie wiadomo ani z jakiego kraju pochodzą, ani kiedy powstały.

Olkusz Muzeum Afrykanistyczne Olkusz Muzeum Afrykanistyczne

Kolekcja minerałów Ziemi Olkuskiej

Ostatnią wystawą, którą zobaczysz przy ul. Szpitalnej są zbiory minerałów ziemi olkuskiej oraz skamieniałości Jury Krakowsko – Częstochowskiej. I tu znów sprawy podobnie się mają jak z Muzeum Afrykanistycznym. Eksponaty są piękne i ciekawe, ale niewiele się o nich dowiesz.

Kolekcja minerałów Ziemi Olkuskiej - amonity

Świetnym przykładem jest zlepieniec parczewski w charakterystycznym rudo-czerwonym kolorze. W Olkuszu natkniesz się na niego na każdym kroku. Czasem dosłownie, bo wykonano z niego wiele portali wejściowych. Jednak wystawa nie dostarcza żadnych informacji na jego temat. Nawet nie wyjaśnia, że zlepieniec jest typem piaskowca…

Kolekcja minerałów Ziemi Olkuskiej - zlepieniec parczewski

Spacerek po olkuskim rynku

Rynek w Olkuszu przypomina setki innych betonowych placów po rewitalizacji. Niestety. Latem próżno szukać na nim cienia.

Prócz tego znajdziesz tu wszystko, co powinno znaleźć się na porządnym rynku: trochę kolorowych kamienic, kilka tablic z informacjami o mieście, elegancko odnowiony ratusz, kościół w narożniku, sklepy. Dla chętnych kawiarnie i obowiązkowy bank.

Rynek w Olkuszu

Ciekawostka: Do kamienicy pod numerem 16 wchodzi się przez portal ze zlepieńca parczewskiego przeniesiony z nieistniejącego kościoła augustianów. Z kolei do sklepu pod nr 29 wkracza się przez efektowny portal renesansowy (ten nigdzie nie był przenoszony).

Olkusz rynek Olkusz rynek

Kościół w narożniku to gotycka bazylika św. Andrzeja Apostoła

Olkusz bardzo się nim chlubi, ale szczerze mówiąc… czy ja wiem? Kościół z zewnątrz niczym szczególnym się nie wyróżnia, a do środka najwyraźniej poza godzinami mszy wstępu nie ma

Można tylko zajrzeć przez drzwi boczne. Nie widać przez nie ani słynnych organów Hansa Hummla, ani nie mniej znanego poliptyku.

(aktualizacja ze stycznia 2023 – nic się nie zmieniło w tej kwestii, albo może ja mam takiego pecha?).

kościół w Olkuszu - wnętrze
drzwi do kościoła w Olkuszu

Z kościelnego dziedzińca jest za to niezły widok na fake basztę i fragment średniowiecznych murów miejskich. Baszta doskonale udaje starą, gdybym nie przeczytała na tabliczce, że to dwudziestowieczna rekonstrukcja w życiu bym się tego nie domyśliła (nie to, co najstarszy-najmłodszy zamek królewski w Poznaniu).

Olkusz baszta i fragment murów miejskich

Stary cmentarz w Olkuszu

Po drodze na dworzec kolejowy można zajść na stary cmentarz przy ul. Kazimierza Wielkiego. Zachowała się tam garstka stareńkich grobów oraz pochówki powstańców styczniowych (w tym Francesco Nullo – bliskiego współpracownika Garibaldiego, który zginął w powstaniu).

Dokąd na kawę w Olkuszu?

Dobra, no to teraz kawa. Tu wybór nie był przypadkowy. W oko wpadła mi Palarnia Kawy na rogu Rynku i Krakowskiej. W środku znacznie przyjemniej niż sugeruje to, co widać z ulicy. Dla samego zapachu mogłaby siedzieć w palarni godzinami. Kawa smaczna i w rozsądnej cenie. Przemiła obsługa.

(w 2023 roku nic się nie zmieniło – dobra kawa, miła obsługa i zniewalający zapach w środku)

Palarnia kawy Olkusz

PS Jesteś w Olkuszu? To rzut beretem na „polską Saharę”. I do czarującego Ojcowskiego Parku Narodowego też!


Olkusz odwiedziłam w ramach projektu turystyki nieoczywistej 12 miast w 12 miesięcy. Założenia były następujące: raz w miesiącu jadę transportem publicznym do miasta spoza pierwszej turystycznej ligi i testuję jego atrakcje (zwłaszcza kulturalne) i kawiarnie, a także tropię ciekawą architekturę. Prócz Olkusza odwiedziłam i opisałam również: Kielce, Jaworzno, Tomaszów Mazowiecki, Jędrzejów, Będzin, Sosnowiec, Dobczyce, Radom, Gliwice, Busko-Zdrój i Brodnicę.


Przydało się? Udostępnij znajomym! 

Postaw mi wirtualną kawę. Da mi to poczucie, że to, co robię ma sens.
Po więcej pomysłów zajrzyj do spisu treści bloga.
Zostań ze mną na dłużej, aby nie przegapić kolejnych tekstów.
Polub na Instagramie i Facebooku!
Lub zapisz się do newslettera z powiadomieniami o nowych artykułach.


Loading
Sprawdź skrzynkę i kliknij w potwierdzający link.

DZIĘKUJĘ!